Było już bardzo późno więc poszłam do mojej nowej łazienki, wykąpałam się, uczesałam włosy w warkocz i umyłam zęby.
Poszłam na górę i włączyłam telewizję. Leciał film(mało ciekawy film) więc usnęłam. Czyjś oddech nie dawał mi spać przez całą noc. Myślałam że to Baylor ale po obudzeniu zobaczyłam że to nie mój pies
-Justin? Co ty tutaj robisz?- zapytałam zdziwiona
-Nooo..... Wiesz miałem koszmar- powiedział Jus
-Aha.... Bo ci uwierzę- szepnęłam zaspana
-Naprawdę- rzekł brunet
Potem już się nie odzywałam tylko patrzyłam raz po raz chichocząc. Potem wygramoliłam się z łóżka i podeszłam do szafy
Ubrałam się dość dziewczęco. Zeszłam na dół by zjeść śniadanie chłopcy zaprosili mnie na lody a potem mieliśmy iść na próbę mam występować z Justin'em. Po zjedzeniu wyszliśmy z domu i ruszyliśmy w stronę lodziarni. Jadłam i jadłam a potem ruszyłam na próbę z Jus'em, Harry poszedł do domu wziął mojego Baylor'a i wziął jeszcze dokładkę lodów i poszedł. Trenowałam z Justin'em jakieś 6 godzin a nawet dłużej bo kiedy szliśmy do domu było już ciemno. Weszłam tak cicho żeby jakby co nie obudzić Hazzy ale chyba nie zbyt cicho Harry zszedł z góry w piżamie i z potarganymi włosami zaczął się na nas drzeć że czemu tak późno wracamy on starał się spać, grzecznie przeprosiłam i poszłam na górę się umyć ubrałam się w tą samą piżamę co wczoraj. Wzięłam Baylor'a i poszłam do naszego pokoju
-Dobranoc!- krzyknęłam tak głośno by chłopcy usłyszeli
-Śpi dobrze Nat- krzyknął Jus, Harry'ego nawet nie było słychać pewnie zasnął
Przytuliłam się do Baylor'a i poszłam spać
=================================================================
Wybaczcie ten rozdział tak jakoś mi się nie udał
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz