Harry uśmiechnął się i wskazał miejsce gdzie mam usiąść. Podeszłam, usiadłam, wzięłam głęboki oddech i już chciałam zbliżyć się do Harry'ego żeby go pocałować ale zatrzymałam się bo nie wiedziałam co na to Hazza. Ale nie cofałam się tylko tak siedziałam parę centymetrów od niego aż nagle odwrócił głowę w moją stronę i usta nasze się spotkały, języki zatańczyły, serca zabiły a ja byłam uradowana. Nie wiem co na to Harry.
*Z perspektywy Harry'ego
Pocałowałem ją! To coś na co zbieram się od dawna ale widocznie Nat czuła to samo i zrobiła pierwszy krok. Gdy spojrzałem na nią nieco zszokowany zarumieniła się i włączyła TV a ja starałem się spojrzeć jeszcze raz w te jej piękne oczy. Ale ona już na mnie nie spojrzała... Może to było przez przypadek. Oglądaliśmy film a raczej serial o miłości. Wtedy Nat się popłakała
-Czemu płaczesz?- zapytałem
-Bo ona go kocha a on jej nie to tak jak z nami...- powiedziała cicho
-Jak to?- zapytałem łapiąc ją za rękę
-No... Bo... Ja się w tobie chyba zakochałam...- szepnęła
-To jest nas dwoje- powiedziałem zbliżając jej usta do swoich
Wtedy ponownie się pocałowaliśmy ale tym razem z odwzajemnieniem ja przedłużałem pocałunek a kiedy przestawałem to ona go przedłużała. Chciałem zapytać się jej czy nie chciałaby ze mną chodzić ale nie potrafiłem bałem się że powie nie.
*Z perspektywy Nat
Tym razem to on pocałował mnie ale nie przez przypadek tylko specjalnie. Czułam się taka zakochana ale zastanawiało mnie to czemu Harry nie pyta się mnie o chodzenie. Była już 23:30 zrobiłam się zmęczona i poszłam do swojego pokoju. Gdy tylko się położyłam energia powróciła. Nagle do drzwi zapukał Harry
-Czy mogę wejść?- zapytał
-Jasne...- odpowiedziałam obojętnie
-Mogę cię o coś zapytać?- zapytał zielonooki
-Jasne- powiedziałam z trochę sztucznym uśmiechem
-Będziesz moją dziewczyną?- zapytał bardzo szybko Hazza
-TAK!!! Harry TAK!!!- krzyknęłam uradowana jakby Harry mi się oświadczył
Szczęśliwie objął mnie i zaczął całować po szyi położyliśmy się na łóżku i...
-Czemu płaczesz?- zapytałem
-Bo ona go kocha a on jej nie to tak jak z nami...- powiedziała cicho
-Jak to?- zapytałem łapiąc ją za rękę
-No... Bo... Ja się w tobie chyba zakochałam...- szepnęła
-To jest nas dwoje- powiedziałem zbliżając jej usta do swoich
Wtedy ponownie się pocałowaliśmy ale tym razem z odwzajemnieniem ja przedłużałem pocałunek a kiedy przestawałem to ona go przedłużała. Chciałem zapytać się jej czy nie chciałaby ze mną chodzić ale nie potrafiłem bałem się że powie nie.
*Z perspektywy Nat
Tym razem to on pocałował mnie ale nie przez przypadek tylko specjalnie. Czułam się taka zakochana ale zastanawiało mnie to czemu Harry nie pyta się mnie o chodzenie. Była już 23:30 zrobiłam się zmęczona i poszłam do swojego pokoju. Gdy tylko się położyłam energia powróciła. Nagle do drzwi zapukał Harry
-Czy mogę wejść?- zapytał
-Jasne...- odpowiedziałam obojętnie
-Mogę cię o coś zapytać?- zapytał zielonooki
-Jasne- powiedziałam z trochę sztucznym uśmiechem
-Będziesz moją dziewczyną?- zapytał bardzo szybko Hazza
-TAK!!! Harry TAK!!!- krzyknęłam uradowana jakby Harry mi się oświadczył
Szczęśliwie objął mnie i zaczął całować po szyi położyliśmy się na łóżku i...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz